Zasada numer pierwszy: MS
jest blogiem grupowym działający na mocy starożytnych traktatów
mówiących o graniu stworzonymi postaciami poprzez wątki w
komentarzach oraz opowiadania. MS współtworzą Autorzy oraz
administracja. Ci pierwsi zobowiązani są do przestrzegania tego, co
mówią ci drudzy, albowiem słowo tych drugich jest prawem.
Zasada numer drugi: MS
celuje w tematykę science-fiction, czerpiąc z różnych źródeł
jak książki, filmy i seriale. Jedną z nadrzędnych zasad
funkcjonowania bloga jest jednak dążenie do prawdopodobieństwa,
wobec czego zaleca się przemyślenie sprawy przed zaczerpnięciem z
danego źródła. Administracja nie zgodzi się z Nolanem, że miłość
jest najsilniejszą rzeczą we wszechświecie. Administracja zgodzi
się z teorią, że grawitacja może oddziaływać na jakiś
dodatkowy wymiar.
Zasada numer czwarty:
piszemy z poszanowaniem dla języka ojczystego. Używamy polskich
znaków, pełnych zdań, przecinków tam, gdzie są konieczne.
Wszystkiego, czego uczą w szkole oraz paru rzeczy, których uczą
tylko w internecie, na przykład zapisu dialogów. Tępimy błędy,
wykręcanie się dysleksją, ale też ortonazizm. Umiar dobry na
wszystko.
Zasada numer piąty:
kartę postaci napisać należy tak, żeby administracja nie musiała
się spowiadać po dodaniu tejże do linków. Unikamy przewagi zdjęć
nad tekstem, cytatów nad opisem, opisu nad sensem. Nie ma żadnej
ustawy o długości karty i jej wyglądzie, ale najlepiej przed
publikacją poczekaj chwilę, wypij szklankę wody i jeszcze raz
przeczytaj kartę, a świat będzie lepszy. Jeśli ktoś wyraża chęć
zaimponowania administracji swoim pomysłem lub zaczęciu z lepszej
pozycji, ma dwie drogi: może wysłać kartę/koncept postaci na
maila podanego w kontakcie lub może nadać wersji roboczej rzucający
się w oczy tytuł (np. TU PATRZ)
Zasada numer szósty:
szanuj innych Autorów. To znaczy: nie używamy TakIeGo PisMa,
wulgaryzmów w co drugim wyrazie (chyba, że mówi postać, im
wolno), doceniamy, że ktoś napisał długi, sensowny wątek i
odpowiadamy mu czymś więcej niż refleksją na temat przelatującej
obok muchy. A wtedy będziemy szczęśliwi i nikogo nie trafi szlag.
Nowych należy przywitać, bo administracja nie zacznie wszystkich
wątków za autorów. Odstęp między publikowanymi kartami wynosi
przynajmniej pół godziny.
Zasada numer siódmy:
żartuj z umiarem. Blog jest pół-serio, bo w końcu to sci-fi,
wszyscy kochamy sci-fi, bo możemy się z tego śmiać. Ale żeby się
tak śmiać, trzeba zachować trochę porządku. Dlatego Autor
zobowiązany jest opublikować kartę postaci najpóźniej tydzień
po otrzymaniu zaproszenia, wpisywać się na listy obecności i
prowadzić wątki z pewną systematycznością. Admini mają oczy
wszędzie i nie tolerują jawnego niechcemisięwizmu.
Zasada numer ósmy:
każdemu według zasług. Łamanie regulaminu, błędne
interpretowanie go, sprzeciwianie się decyzjom administracji (dla
jasności: wszystkie sugestie są zawsze na miejscu, jawny bunt nie),
tworzenie postaci wszechmocnej i wszechpotężnej oraz agresywne
zachowanie wobec innych Autorów niesie za sobą konsekwencje w
postaci bezwzględnego usunięcia z bloga.
Zasada numer dziewiąty:
ułatw życie swojemu adminowi. Wykorzystujesz w karcie wizerunek
znanej postaci - zaklep ją. Widzisz w wolnych postaciach kogoś dla
siebie - zaklep. Chcesz objąć nietypowe stanowisko - daj znać. Nie
będzie cię tydzień - powiadom nas, w przeciwnym razie możemy
pomyśleć, że porwali Cię kosmici. Wszystko jest dla ludzi.
Zasada numer dziesiąty:
wyjdź do świata. Nie narzucamy minimalnej ilości prowadzonych
wątków, ale jeden to trochę za mało. Nowi są zawsze dziwnie
nieśmiali, ich należy zaczepiać. Starzy są często dziwnie ślepi,
trzeba im o sobie przypomnieć. Zasada ma też podpunkt odnośnie
administracji - bloga bardziej niż admini tworzą autorzy, ale
admini mają moc sprawczą. Ergo - z każdym pomysłem, który
przyjdzie Ci do głowy biegnij do adminiów, ucieszą się.
Zasada numer jedenasty:
kochajcie się, bawcie dobrze i nie dostańcie Marsjańskich
Mroczków.
I teraz łapka w górę,
kto nie zauważył, że nie ma punktu numer trzeci.
Kiedyś był, ale w nim
znajdowało się to, co i tak wiecie. Żeby dołączyć do bloga
trzeba:
a) być człowiekiem
przynajmniej w 75%
b) zapoznać się z
wszystkimi zakładkami i dziękować, że administracja i tak
napisała tylko połowę tego, co chciała
c) zostawić pod tą
zakładką maila, dobre słowo dla administracji, wzmianka o
planowanej postaci też byłaby niezła.
Dobre sci-fi nie jest złe, więc nad postacią muszę chwilę dłużej pomyśleć.
OdpowiedzUsuńgetoverhere@gmail.com
Chwali się, chwali.
Usuńshoot.the.sherif@gmail.com
OdpowiedzUsuńpilot, ptaszyna rodzaju żeńskiego
Chwalę bardzo. Blog dopracowany do perfekcji. Dawno takiego nie widziałam.
OdpowiedzUsuńNie wiem na jaki stopień wojskowy mogę sobie pozwolić (nie znalazłam takiej informacji, jeśli ją przeoczyłam - przepraszam), ale chciałam zaklepać pana, podporucznika.
lalkarz.zwlok@gmail.com
Gdzieś tam jest napisane, że kartę postaci w stopniu wyższym niż szeregowy zatwierdza administracja. Po prostu zajrzymy w pewnym momencie szkic i gdyby coś nam się nie podobało, będziemy krzyczeć. Ale raczej nie będziemy, bo Twoje słowa miło gilogoczą nas mentalnie.
Usuńpuddingofdestruction@gmail.com , to chyba będzie mechanik, a w dodatku pani.
OdpowiedzUsuńbtw, nie chcę robić jakoś super wysoko postawionej postaci i takie tam, ale mimo wszystko i tak bym potem prosiła o sprawdzenie karty czy z nią wszystko okej i takie tam, bo jak już opublikuję to będzie mi źle coś zmieniać :>
Masz to jak w banku.
Usuńwieczzny@gmail.com | pilot, raczej Pan
OdpowiedzUsuńNo i gratuluję oryginalnego pomysłu! W końcu jakiś ciekawy blog się pojawił.
Miód, miód na admińskie oczy.
Usuńkeepthefaithjj@gmail.com
OdpowiedzUsuńraczej jeszcze nie wiem jaka to będzie postać.
dontbeacrackwhore@gmail.com
OdpowiedzUsuńKusi mnie ten blog i kusi, a więc dam się skusić. Nad postacią intensywnie myślę. ;)
Zaczynam mieć wrażenie, że chętnie widzielibyście administrację w roli Wielkiego Kusiciela.
UsuńW 75%? Ekstra, goryl za sterami promu kosmicznego mi się przed oczami pojawia ^^. Szkoda, że nie w 60%, bo banan to też kusząca propozycja na postać!
OdpowiedzUsuńCzyli dopuszczana jest postać... inna (;>), ale wyglądem przypominająca człowieka? Hum hum
jaseoule@gmail.com
moja pierwsza postać-kobieta ;O
kadetka air force, bardzo by się rwała do zadań specjalnych
Oryginalny pomysł, a po przeczytaniu Na skraju jutra i Sagi Endera już w ogóle mnie do niego ciągnie, hehe. No i przyda mi się trochę doświadczenia w sci-fi, bo jestem w tym świeżynką <3
Jeśli ten goryl jest w stanie zostawić tutaj maila, to kwestia czasu, jak zostanie pilotem statku kosmicznego.
UsuńGorzej z cyborgami. Oni mogliby zostawić maila, ale stopień człowieczeństwa jest kwestią dyskusyjną. Tym z aparatem ortodontycznym jeszcze pozwolimy latać.
Generalnie s-f nigdy mnie nie fascynowało. Do niedawna. To zrządzenie losu. Będzie pan, oczywiście (chyba wolę nie próbować z tymi kobietami, zbyt skomplikowane...). Prawdopodobnie będzie mechanikiem, ale jeszcze się zastanawiam, bo jednak tyle opcji, wszystkie kuszą.
OdpowiedzUsuńkaczka.w.sosie.wlasnym@gmail.com
Takie zrządzenia losu uwielbiamy.
UsuńJa i s-f to połączenie dość oryginalne i w sumie nie wiem jak mi to wyjdzie, no ale nie będę sobą jeśli nie spróbuję, zwłaszcza że blog zapowiada się świetnie :)
OdpowiedzUsuńtimetogo840@gmail.com
prawdopodobnie medyk, ale jeszcze nie wiem.
Osobiście mam słabość do medyków, w razie czego pomogę. Zwłaszcza, że i tak w takim wypadku będę odzywać się drogą mailową.
Usuńola99panic@gmail.com
OdpowiedzUsuństarszy chorąży sztabowy w drugiej drużynie pierwszego plutonu, kobieta
świetny blog, mój pierwszy o takiej tematyce:)
Starszemu chorążemu gotowi jesteśmy przyznać własną drużynę, jeśli wyrazi chęć, tak tylko mówię.
OdpowiedzUsuńHm, propozycja niezmiernie ciekawa, jednak moja postać po amnezji musi się trochę oswoić. Może kiedyś, gdy uda jej się osiągnąć jeszcze wyższy stopień.
Usuńthinking.not.hurt@gmail.com
OdpowiedzUsuńWiem aż tyle, że będzie to kobieta.
A administrację będę wielbiła na klęczkach za ten blog. Już zaczęłam budować pomnik.
Prosimy o przesłanie zdjęcia, gdy już będzie gotowy!
Usuńcale.zycie.na.tostach@gmail.com
OdpowiedzUsuńWzmianka o planowanej postaci pojawiła się już w wiadomości, więc czuję się zwolniona z tej powinności.
Dobrego słowa dla administracji jako takiego nie będzie, bo musiałabym wychwalać wszystko po kolei, od odważnej i wymagającej tematyki, do porządnego dopracowania.
Powiem zatem tylko, że mój wewnętrzny nerd czuje się usatysfakcjonowany i dobrze dokarmiony.
Po takich deklaracjach przynajmniej pół administracji czuje, że wypełnia swoją misję roztoczenia opieki nad nerdami.
Usuń