Okey. Ma tę fuchę.
Proste? Proste.
Kto nie lubi wpływać na
otaczający go świat, może przestać czytać w tym miejscu.
Pozostali mogą zacząć się uśmiechać lub sposępnieć na okazję
poważne deklaracji. Administracja rozpatrzy każdą sugestię
dotyczącą bloga, fabuły i świata. Pasowałoby Ci, żeby jeden z
senatorów miał stare zatargi z grupą terroryzującą resztki
Turkmenistanu? Napisz nam w paru zdaniach kto, co i dlaczego. Żadnego
pomysłu nie zostawimy bez odpowiedzi, do większości pewnie
będziemy mieć zastrzeżenia, im lepszy pomysł tym więcej
zastrzeżeń. Dobre pomysły uhonorujemy. A pamiętaj, że rządzimy
tym światem i możemy wszystko, na przykład przekazać tę władzę
na jeden dzień Tobie. Zadecydować o przebiegu misji, może
szkolenia... Warto się starać, choćby po to, żeby zagrać nam na
nosie. Owszem, nie jest to łatwe, posiadamy moc researchu i
wykrywania ewidentnego bullshitu, ale, honey, we're living on the
spaceship, na wiele pozwolimy. Gdyby ktoś chciał sprokurować
artykuł o tym, jak jego kot, profesor F.vanKat stworzył emiter
sztucznych zapachów, może w zamian prosić o cokolwiek. W graniach
rozsądku.
Jest też druga droga
zdobywania grantów, bardziej żmudna. Administracja ukrywa
nawiązania do (nie zawsze)pop-kultury jak czekoladę przed młodszym
rodzeństwem. Wystarczy przysłać maila, w którym chwalisz się
tym, co znalazłeś, a my powiemy Ci, ile to było warte. Można
wygrać ładny toster.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz