1. Postęp
technologiczny.
Nie polecieliśmy do
gwiazd, ale to może być kwestia czasu. Ostatnią misję badawczą
zniszczyli Inni. Za to nieźle panujemy nad własnym układem,
budujemy zaawansowane maszyny i znamy napęd hiperprzestrzenny, więc
można już polecieć na Jowisz i z powrotem w ciągu kilku miesięcy,
wliczając przygotowania. Ale na Jowiszu nie ma nic ciekawego.
Sztuczne inteligencje
wciąż nie są tak inteligentne, jak byśmy tego chcieli, ale
potrafią znacznie więcej niż sterować światłami w całym
mieście.
Biotechnologie z
kategorii terra incognita przeszły do kategorii zmieniających się
zbyt szybko, by ktokolwiek mógł nauczyć się wszystkiego. Nanoboty
są dostępne dla każdego, kogo stać. Regulują funkcje organizmu,
tłumią choroby, również genetyczne, ale mają tę wadę, że w
kosmosie tracą zasięg. Piloci muszą być w pełni samodzielni i
bez wkładu elektronicznego. Przeciążenie robi miało ciekawe
rzeczy z robotami w żyłach. Niektóre szkolenia obejmują terapię
hipnotaśmami, podczas której do mózgu jest wgrywana wiedza wraz z
osobowością pierwotnego posiadacza.
Lasery, egzoszkielety...
Wynalazki doskonalsze od ludzi, ale wciąż potrzebujące ludzi do
obsługi.
2. Lingua franca.
Angielski. Na terenach
dawnej Federacji Rosyjskiej dogadasz się po rosyjsku, Bliski Wschód
brzmi mieszaniną dziwnych narzeczy, dalszy uproszczonym chińskim. A
nauka wraca do łaciny.
3. Smar i spaliny.
Bazy wojskowe, statki
kosmiczne nie przypominają stacji WHO. Jest brudno, tłoczno,
duszno. Często ciemno, ciasno i niewygodnie.
4. Święty Graal.
Aurora. Statek-legenda.
Gdziekolwiek stacjonuje, doskonale się ukrywa. Lub jest tak
niepozorna z wyglądu, że nikt nie umie wypatrzeć jej pośród
innych statków. I chociaż to statek flagowy operacji Tezeusz,
prawie nikt go nigdy nie widział.
5. Wroga aktywność.
Inni kilka razy pojawili
się w pobliżu Układu Słonecznego. Chyba nie wiedzą, że są
tropieni, a z każdym ich pojawieniem jesteśmy bliżej odkrycia,
skąd przylatują. 6. Kombinezony mechaników
Są szare i mają załączone w zestawie ładne rękawiczki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz